Witamy na naszej stronie - Rejsy po Karaibach - i zapraszamy na rejs ku Wyspom Szczęśliwym...

Zapraszamy na rejsy po Karaibach. 
W okresie pandemii COVID-19 zmianie uległy zasady przedpłaty. W przypadku zamknięcia granic lub obowiązkowej kwarantanny zwracamy całość wpłaconej zaliczki.

Mamy największe doświadczenie w organizacji rejsów po Karaibach, zorganizowaliśmy już ich ponad 170.

Pływamy od Brytyjskich Wysp Dziewiczych po Grenadę. Mamy dwa jachty, katamaran typu LEOPARD 46, na którym organizujemy rejsy po Karaibach, oraz luksusowy jacht typu OYSTER 56, którym żeglujemy głównie po Pacyfiku.

Nasz katamaran "Shanties" jest większy, lepiej utrzymany i wyposażony niż katamarany, na których organizują rejsy inne firmy.

Nasz skipper zna Karaiby jak nikt inny. Mamy znakomite referencje i niskie ceny.

Rejs po Karaibach to marzenie wielu żeglarzy i sprawdzony przepis na udane wakacje. Ciepłe morze o bajecznych kolorach, bajkowy świat raf koralowych, bujna przyroda i gorący piasek plaż, na którym można się wygrzewać pod palmami kokosowymi. Nic tak jak żeglowanie nie odrywa od problemów dnia codziennego – wystarczy położyć się na pokładzie i dać kołysać falom. Zapomnijcie o spotkaniach i grafikach, zostawcie za sobą stres, medialny szum i gwar ludzkich rozmów a dźwięk dzwoniącego telefonu zastąpcie dźwiękiem gitary.

Zasłużyliście na spokój.

  • Po zorganizowaniu ponad 100 rejsów po Brtyjskich Wyspach Dziewiczych postanowiliśmy wydać swój własny, żeglarski przewodnik po tym akwenie. "Mój Przewodnik po Brytyjskich Wyspach Dziewiczych" można zamówić pisząc do nas na info@rejsy-po-karaibach.pl.

  • Opinie naszych Klientów

    • Ahoj, Proszę o przekazanie wszystkim zainteresowanych podziękowań dla kapitana Gabriela Kani za wspólny rejs po Karaibach (03.03-17.03 2019). Jestem bardzo zadowolony zarówno z zaplanowanej trasy, logistyki, jak i samego przebiegu rejsu. Pomimo młodego wieku jest on bardzo doświadczonym żeglarzem, prowadzi jacht bardzo pewnie i bezpiecznie oraz zwraca uwagę na komfort załogi (w końcu chodziło tu o jachting rekreacyjny, a nie wyczyn). Dbałość o jacht – wzorowa. W relacjach interpersonalnych dość zasadniczy i stanowczy, zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie związane z bezpieczeństwem. Chętnie popłynę z nim w kolejny rejs. Pozdrawiam Emil

      Emil

    • [...] gdyby nie Piotrek to różnie mogłoby być ;) dał radę, zwłaszcza ratując nas z opresji wszelakich. No i jest świetnym kompanem podróży. Jednak żeby nie było tak slodko to zabrakło delfinów! ;) Kapitalne wakacje, z całą pewnością będę polecać dalej.

      Agata

    • Gorąco polecam! Byłam, sprawdziłam, doświadczyłam, a co niektórzy wiedzą, że jestem wymagająca, zatem mogę rekomendować. Bardzo profesjonalna firma wraz z kpt. Jackiem Reschke i Jego ogromnym doświadczeniem żeglarskim, wyjątkową odpowiedzialnością za załogę, bardzo dobrą znajomością tamtych zwyczajów i rejonów, która pozwalała np. dopłynąć do najtrudniejszych miejsc, aby np. przez kilka godzin mieć bezludną wyspę na wyłączną \"własność\", z Jego niesamowitą dbałością o szczegóły, w tym estetyczne np. kwiaty w wazonie do każdej kolacji spędzonej na jachcie, poczuciem humoru, wyjątkową kulturą osobistą oraz możliwością podyskutowania o kondycji wszechświata, nie tylko przy starannie dobranej muzyce przy wschodach i zachodach słońca, ale też przy rewelacyjnie przygotowanych przez Jacka drinkach. Najlepszą opinią dla rejsu z Jackiem niech jest to, że ostatniego dnia siedząc na dziobie katamaranu i obserwując zachód słońca popłynęły mi łzy. Oczywiście wrócę tam .....

      Julita z Warszawy

    • Ha! Ha! Ha! Piszesz, ze ludzie boja sie brac dzieci na rejsy zeglarskie??? Do tej pory, ja sie dziwilam, ze ludzie w ogole CHCA jezdzic na rejsy zeglarskie!!!! A powaznie mowiac... roznioslo sie wsrod naszych znajomych, jakie mielismy wakacje. Mialam chyba najlepsze wakacje w zyciu na tych \"wyspach szczesliwych\" - relaks, spokoj, fantastyczna przyroda, slonce i rum - oto recepta na szczescie.

      Iwona z Chicago

    • Po raz pierwszy bylismy na rejsie, gdzie gary i kurs byly mniej wazne od dobrego samopoczucia zalogi. Bawilismy sie caly czas doskonale, chwilami jak w przedszkolu, co nie przynioslo ujmy ani Kapitanowi, ani Banderze, ani nikomu z nas. Dlatego ten rejs byl jakby z kosmosu. Jeszcze raz dziekujemy za nasze Karaiby, za Shanties, goraca pogode, takiez rytmy i za Ciebie-nasza ostoje w kazdej chwili.

      Joasia z Warszawy

    • Witaj Jacku Kapitanie, Nasz Kapitanie. Mimo, iż powoli trzeba wracać do szarości, nie możemy się otrząsnąć z tej feerii barw i wrażeń, których udziałem staliśmy się dzięki Tobie. Za to wszystko niskie ukłony i podziękowania. Bez Ciebie, Twojej opieki, organizacji i profesjonalnej znajomości tematu Karaibów nie poznalibyśmy pewnie połowy tych wspaniałości. Dziękujemy za tę cudowną „nudę” na plażach, wyspach, za rolę barmana na stopniach rufy wspaniałego katamaranu i za namawianie nas do wycieczek po ciekawych miejscach, chociaż czasem się nie chciało. Już zaczynamy zbierać fundusze na następny rejs „życia” z Tobą. Pozdrawiamy

      Piotr i Marian z załogą

    • Drogi Jacku, Chcielismy Tobie ogromnie podziękować! Za atmosferę, którą wyczarowywałeś z każdą, kolejną zatoką z zachodem słońca godnym uwiecznienia, za wyspy z jedną palmą, za poczucie bezpieczeństwa na łódce, za wiedzę i historię miejsc widzianych, za Twoje żeglarskie opowieści, którymi dzielę się z moją rodziną, przyjaciółmi, za te zupełnie fantastyczne momenty po prostu bycia na Shanties, gwiaździste noce na siatce i wyborny rum Santa Lucia z \'glutami\':) Mimo upływu paru miesięcy, wyprawa po Karaibach, na niezapomnianej Shanties - przewija się w naszych wspomnieniach bardzo, bardzo często:) sama nie wiem, jak to wszystko się udało - grupa ludzi (większość sobie nieznanych), z różnych środowisk, z odmiennym sposobem zarządzania własnym wolnym czasem, spotyka się u Ciebie na łódce, na Karaibach i przez 2 tygodnie - zapomina o całej reszcie świata.. po prostu - DZIĘKUJĘ:)

      Dagmara i Marcin

    • Wlasnie skonczylismy nasz karaibski rejs. Z jednej strony jestesmy pelni zachwytu, a z drugiej zalu, ze juz sie skonczylo! Z poczatku nie bylam przekonana w 100% do takiego kajtowego rejsu, ale moge powiedziec, ze nie ma nic lepszego. Roznorodnosc plaz i spotow jest w zasadzie ograniczona tylko naszymi zachciankami Przemieszczamy sie katamaranem kiedy i gdzie chcemy. Zobaczyc mozna najpiekniejsze, dzikie zakatki karaibow. A poza tym te downwindy Z jednej magicznej wysepki na druga- po prostu bajka. Przy czym caly czas plynie obok nas katamaran, holujac ponton gotowy pomoc w razie czego. Zwiedzilismy Union Island, Tobago Cays, Mayreau, Palm Island, Grenade i jeszce mase pomniejszych wysepek, ktorych nazwy nawet nie pamietam. Jesli chodzi o wiatr udalo nam sie znakomicie- 100% statystyka wiatrowa. Nie wiem, ktore spoty byly najlepsze, ale bez watpienia mayreau ze swoimi malymi dlugimi falkami, union island - plaska woda do cwiczenia trikow i tobago cays ze wzgledu na dziki krajobraz (tam mozna tez snorklowac z zolwiami!!!). No i te downwindy- nie pamietam kiedy sie tak naplywlam, naprawde fajna przygoda. A co jeszcze wazne- kapitan Jacek Reschke to niezwykle doswiadczony skipper i super kompan. Dziekujemy kapitanie! Teraz tylko czekamy na fotki z naszej wyprawy

      Kuba i Ania Urban

  • Polecamy rownież rejsy organizowane przez naszych przyjaciół !

    ZBYSZEK JAŁOCHA  organizuje rejsy po Europie, Afryce i Arktyce na dużym (20 m), stalowym, wyprawowym jachcie typu Challenge 57 „Nashachata II”. Jego strona: www.conceptsailing.pl.

    Stowarzyszenie Concept Sailing